Chcesz fretkę, przeczytaj!
Witaj, miło mi, że mogę gościć Cię na stronach mojej hodowli, jeżeli spotkaliśmy się tutaj, oznacza to zapewne, że szukasz pupila w postaci fretki?

Decyzja o posiadaniu fretki powinna być gruntownie przemyślana, pamiętaj, mierz siły na zamiary, fretka to mały, niereformowalny diabełek, którego wszędzie jest pełno, poniżej postaram sie pomóc Ci w podjęciu decyzji oraz, gdy zdecydujesz się napisac do mnie, poznasz warunki, jakie stawiam chętnym dzielić swój dom z moim wnukiem.

Więc zacznijmy!

Jest to ankieta w postaci kilku pytań, które pomogą Ci przemyśleć dalsze kroki.

1. Czy miałeś/miałaś kontakt z fretką?

To dośc ważne, ale nie przesądza sprawy, moje wnuki trafiały i trafiają do domów gdzie nigdy wcześniej nie było fretki, zależy mi jednak, by przyszły Tatuś lub Mamusia byli przygotowani na mądre przyjęcie malca.

2. Czy posiadasz choć podstawową wiedzę o utrzymaniu i wyżywieniu fretki?

W tym wypadku nie ma zmiłuj, przed podjęciem decyzji o zakupie freciaka, trzeba bezwarunkowo poczytać o tym stworzonku, nie mozna dopuścić do sytuacji kiedy fretka znajdzie się w nowym domu, a Ty nawet nie wiesz jak ją karmić.
Wszystkim początkującym miłośnikom chętnie pomogę dzieląc się własną wiedzą jak mają opiekować się moim wnukiem.


3. Czy nie masz oporów przed karmieniem fretki surowym mięsem?

To dla mnie bardzo ważne pytanie, wszystkie moje fretki oraz rok rocznie maluchy, jedzą surowe mięso, nie jestem zwolennikiem karm przemysłowych i nie zgadzam się na taką dietę dla fretki pochodzącej z mojej hodowli.
Fretka jest drapieznikiem, nie roślinożercą, nie są jej potrzebne składniki roślinne, które w suchych karmach występują w dużych ilościach, fretce to szkodzi!
Jeżeli jesteś wegetarianinem lub masz duże problemy z krojeniem czy mieleniem mięsa, kup sobie królika, nie fretkę.

4. Weterynarz, czy masz w miejscu swego zamieszkania lub w okolicy weterynarza, który zna się na leczeniu fretek?

To wbrew pozorom nie jest takie proste, w Polsce mamy kilku weterynarzy, których wiedza jest poszerzona o problemy freciego zdrowia, jeszcze przed zakupem malca zasięgnij informacji gdzie takiego lekarza znajdziesz, mogę pomóc.
Źle dobrane leczenie nawet zwykłej grypy, może spowodować komplikacje zagrażające życiu, nie każdy weterynarz przyzna się, że nie ma bladego pojęcia co do leczenia fretki.

5. Masz warunki by fretka mogła wyszaleć się i wybawić na całego?

Fretka nie jest stworzona by siedzieć w klatce cały dzień, to bardzo żywiołowe stworzonko, pomyśl czy dasz radę pogodzić pracę, szkołę, wyjazdy i inne czasochłonne zajęcia z opieką nad freciakiem. Pamiętaj również, że młoda fretka wymaga dużo uwagi, jej psychika dopiero się kształtuje, należy jej poświęcać dużo czasu by gdy dorośnie, nie okazało się, że przez brak Twojego zainteresowania stworzyłeś małego, dzikiego i gryzącego diabła a najlepszym wyjściem jest oddanie go do adopcji...
Nie masz czasu, nie decyduj się na fretkę.

6. Fretka to kosztowne zwierzę, wiesz o tym?

Nie, nie, nie zaglądam Ci do kieszeni, jednak musze poruszyć i ten temat. Fretka kosztuje i nie ma co do tego złudzeń, jeżeli decydujesz się na bezklatkowe trzymanie fretki, bezwzględnie musisz dostosować swoje mieszanie tak, by fretka nie zrobiła sobie krzywdy, czyli mówiąc frecim sloganem, musisz mieszkanie przerobić na fretkoodporne. Balkon należy zabudować by fretka nie mogła z niego wypaść (to zwierzę jest krótkowidzem, nie widzi jaka odległość dzieli ją od podłogi przez co może skacząc, zrobić sobie krzywdę a w przypadku okien i balkonu, nawet się zabić) Jeżeli nie masz możliwości zabezpieczenia balkonu, nie wypuszczaj tam fretki! Okna również nalezy pilnować (fretka potrafi wspinać się po firance), wszelkiej maści kwiaty nie przetrwają nalotu frecich łapek a trujące mogą posłać pupila na tamten świat, trzeba je więc zlikwidować.
O zabezpieczaniu mieszkania można pisać godzinami, masz jakies pytania, pisz śmiało!

Jeżeli zdecydowujesz się na fretkę w wersji klatkowej, to poza zabezpieczeniem mieszkania, lub pilnowaniem fretki, licz się z wydatkiem na samą klatkę i wyposażenie, to często spore kwoty, ważne jest by przy wyborze klatki szukac tych największych, minimum metrowej długości. Nie będę opisywała wszystkiego tutaj bo braknie mi miejsca, ale pamiętaj, wyprawka jest kosztowna i najlepiej odkładać na nią jeszcze przed zakupem freciaka.

7. Fretka i jej zapach, nie przeszkadza Ci?

Odwieczny problem, fretka i jej zapach, musisz poznać go przed zakupem malucha, w przeciwnym razie możesz okazać się osobą, która nie może wytrzymać tego charakterystycznego zapachu.
Fretka nie kastrowana wydziela dośc silną piżmową woń, samice w trakcie rui wydzielają go znacznie więcej, samce nie kastrowane wręcz śmierdzą, dodatkowo znaczą swój teren moczem (więc wszystko co wystaje powyżej centymetra ponad powierzchnię podłogi), musisz więc poznać woń fretki przed decyzją o jej nabyciu, dla dobra swojego i fretki.

8. Zakup fretki to decyzja na zmianę sposobu życia przez co najmniej kilka lat!

Tak, fretka żyje średnio 8-10 lat, nigdy nie powinna być chwilowym kaprysem bo ma ładny pysio i jest puchata, fretki to poszukiwacze, potrafią przewrócić mieszkanie do góry nogami dla samej zabawy odkrywania nowych kątów, pamiętaj, nie oduczysz tego fretki, taka jest jej natura i należy to uszanować! Odpowiednio zabezpieczone mieszkanie to mniej problemów i zniszczeń.




Reklama
 
 
 

=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=